Światła zgasły, wszystko ucichło, próbujesz zasnąć, lecz nagle orientujesz się że coś zakłóca tą ciszę. To tykanie zegara, robi się coraz głośniejsze, okropnie natrętne, i już nie możesz go nie słyszeć...Możesz wstać i zatrzymać jego mechanizm, ale dopiero co ogrzałeś się pod kołdrą. Za oknem zima, w piecu się nie pali...i ten przeklęty zegar...Czyżby deszcz, tak! Tykanie zegara zagłuszyły spadające krople.
Możesz spać!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz